piątek, 13 października 2017

Co kupić Craftoholicowi???

 W tym miesiącu odpowiem Wam na pytanie nurtujące każdego przyjaciela szyciowego freaka. Czyli - co ja mam mu kupić? 

Wasza przyjaciółka, mama, siostra, kuzynka, brat, kumpel, ciocia koleżanki siostry dostała własnie maszynę do szycia, albo jest już kompletnie straconym craftoholikiem? Sporządzę tutaj krótką listę prezentów, które sądzę, że ucieszą każdego maniaka szycia.



NO TO ZACZYNAMY! :)

1. MATERIAŁY
 Czego nie powiedziała nigdy żadna porządna szwaczka? "Chyba coś mam za dużo tych materiałków, już starczy."
 Co mówi każda porządna szwaczka? "Hmmm, materiałki już mi się nie mieszczą w tej szafie i 10 porozrzucanych po domu kartonach. Chyba czas na większe mieszkanie."

Jaki jest morał z tej bajki? Każdy, czy to mały, czy to duży Craftoholic na pewno będzie skakał z radości, kiedy pokażesz mu materiałki, które dla niego kupiłeś.

W ofercie naszego sklepu przygotowałyśmy kilka już gotowych, tematycznych zestawów. Znajdzie się coś dla miłośników zwierząt i majsterkowiczów. Zestawy znajdziecie w zakładce pomysł na prezent.


No tak, teraz sobie pewnie myślisz co ona, gada, coż za mały wybór! Nic bardziej mylnego... 
Po pierwsze, jeśli masz jakieś życzenia jakie zestawy mogłyby się u nas pojawić śmiało pisz, zrobimy co się da i rachu ciachu będą one na stronie. Póki co zdecydowałyśmy się zostawić Wam wolna rękę, zebyście mogli sami tworzyć swoje wymarzone zestawy tkanin. 

Znajdzie się coś dla każdego! Szukasz czegoś dla miłośnika lasu? Szast Prast!


A może osoba, która ma zostać obdarowana oszalała na punkcie kaktusów jak nasza Bohothica? Abrakadabra!



A może chcesz pójść w klasykę? Bim Sara Bim!



Nasze małe krasnoludki (czyli tak na prawdę to po prostu ja) zawsze pakują Wasze zakupy w kolorowe bibułki, dzięki czemu opakowanie masz już z głowy. Uff!

2. AKCESORIA
To wymaga trochę więcej wysiłku. Musisz zrobić dokładne, ale delikatne i cichutkie (no przecież nie chcesz zepsuć niespodzianki) rozeznanie terenu, co za sprzęt ten Twój Craftoholic ma.


Każdy kto zajmuje się szyciem w pewnym momencie zaczyna marzyć o takich pięknych nożyczkach, które by cięły bez marudzenia, o nożu krążkowym, który bez problemu przetnie kilka warstw. Jeśli wiesz, że ta osoba interesuje się patchworkiem to mamy w sprzedaży świetny zestaw startowy, który zawiera wszystko co niezbędne: nóż krążkowyliniał i matę do cięcia.

3. PATCHWORK
Zostając w temacie Patchworku mamy w naszym sklepie kilka gotowych zestawów do wykonania patchworku w ślicznych blaszanych opakowaniach:


4. KSIĄŻKI
Nie lubisz się uczyć nowych rzeczy? Nigdy w moim średnio długim życiu nie usłyszałam takich słów od moich Craftujących przyjaciół. Każdy z nas uwielbia uczyć się nowych rzeczy, szycia, czy dziergania czegoś, czego jeszcze nigdy nie robił. A jak się tego nauczyć? Na pewno pomoże w tym odpowiednia lektura!


Mamy pozycje zarówno dla osób, które dopiero co zaraziły się szyciową chorobą takie jak Szkoła Szycia, ale też coś dla osób, które jakiś czas szyją i łakną nowej wiedzy, czyli Fashion Notes, albo dzieło Janka Leśniaka O szyciu. Znajdzie się też oczywiście coś dla mam! Chociaż ja uważam, ze projekty z książki Mamo Uszyj Mi! można spokojnie powiększyć i wykorzystać do uszycia czegoś dla siebie :) (Chociaż ja tam to mam podobno bardzo specyficzny gust).

5. NADAL NIE WIESZ CO KUPIĆ?
Sądzę, że po tylu inspiracjach jest to raczej niemożliwe, ale jeśli jednak... To z pomocą pędzą nasze kolorowe bony na zakupy! Bony zaczynają się od 10, a kończą na 200zł. 
Takim prezentem bym nie pogardziła! Bon obejmuje cały asortyment sklepu, dzięki czemu osoba obdarowana będzie mogła wybrać to czego najbardziej potrzebuje.


CZUJCIE SIĘ UPOWAŻNIENI DO WYSYŁANIA POSTA W ŚWIAT! W KOŃCU IDĄ ŚWIĘTA!
A TAKIE INSPIRACJE W TYM CZASIE WIELU OSOBOM ZRZUCAJĄ KAMIEŃ Z SERCA! :)

DO ZOBACZYSKA!

piątek, 29 września 2017

Kaktus-GIGANT! Tutorial krok po kroku uszyj go sam!




Cześć!
Tu Agata, znana też niektórym z rękodzielniczego profilu na Facebook'u - Bohothica.
W Craftoholic SHOP m.in.: prowadzę dla Was profile społecznościowe i tworzę banery reklamowe, a po pracy...
Niektórzy wiedzą, że od dłuższego czasu choruję na kaktusy🌵
Jest to choroba nie tylko nieuleczalna, ale i postępująca.
Nie wiem ile mi jeszcze zostało... ale jest coraz gorzej. Zaczęło się niewinnie od tkaniny w kaktusy... potem posadziłam malutkie kaktusiątka, a teraz ten GIGANT!😱
Sama nie wiem kiedy wyskoczył mi spod igły!? 😅







W tym wpisie postaram się pokazać jak krok po kroku uszyć takiego cudaka. 
Zaczynamy TUTORIAL!


Zacznijmy od tego czego potrzebujemy:

- kawałka 75x108cm tkaniny zielonej [ja użyłam Kona Fern od Roberta Kaufmana]
- kawałka 75x50cm gładkiego polaru minky [ja użyłam Minky Rust od Shannon Fabrics]- 2 x kawałek różowej tkaniny podszewkowej 15x40cm

- 4 metry wypustki zielonej [ja użyłam tej]
- 1 metr wypustki pomarańczowej [ja użyłam tej]
-
usztywnienie np. flizelinę kawałek 20x63cm
- wypełnienie np. z poduszki,

- znikający mazak do tkanin,
- nożyce lub nóż krążkowy,
- liniał,

- szpilki krawieckie,
- opcjonalnie farba czarna do tkanin.



1. Z zielonej tkaniny wycinamy kształt jaki widzimy na zdjęciu, potrzebujemy 6 takich kształtów.




2. Dwa kawałki tkaniny układamy równo na sobie prawą stroną do prawej (trzeba się przyjrzeć z bliska żeby poznać, która to prawa:-). Wypustkę przypinamy szpilkami jak widać na zdjęciu powyżej, ale gdy dojdziemy do czubka (tego zagłębienia, gdzie będziemy wszywać później kwiatek) ucinamy wypustkę i koniec odsuwamy na zewnątrz, aby po wywinięciu na prawą stronę był niewidoczny, o tak:


Robimy tak z każdą parą zielonej tkaniny. 


3. Przyszywamy wypustkę stopką do wszywania zamków, pamiętając o tym newralgicznym punkcie na czubku :-)


Po wywinięciu na prawą stronę powinnyśmy otrzymać 3 "listki".


4. Układamy każdy listek równo na sobie, spinamy je razem szpilkami i rysujemy znikającym mazakiem linię przez środek i przeszywamy. Tak powstałe "kieszonki" wypełniamy dość mocno wypełnieniem, alby nasz kaktus nie był zwiędły :-) Powinnyśmy otrzymać to:


5. Teraz zabieramy się za doniczkę. Z rudego minky wycinamy dwa koła o średnicy 22cm, oraz prostokąt o bokach 20 x 63cm. Z flizeliny również wycinamy taki sam prostokąt i zszywamy je razem, aby usztywnić naszą doniczkę. Gdy już to zrobimy składamy prostokąt na pół, tak aby minky było wewnątrz, a flizelina na zewnątrz i zszywamy brzeg, który po wywinięciu na prawą stronę powinien wyglądać tak:



6. Wypustkę wszywamy naokoło jednego z kół, tak samo jak robiliśmy to w górnej części kaktusa. Następnie wszywamy to koło z wypustką do reszty doniczki. Z drugim kołem postępujemy tak samo, musimy jedynie pamiętać o pozostawieniu otworu, aby wypchać doniczkę wypełnieniem. Wypełniamy dość hojnie, aby donica była stabilna i zaszywamy ręcznie otwór. Donica GOTOWA!:-)



7. Teraz będziemy robić kwiatek. Wycinamy z tkaniny podszewkowej dwa prostokąty o wymiarach ok. 15x40cm. Dłuższe brzegi wycinamy na podobieństwo płatków, nie muszą być równiutkie ;-) Składamy wzdłuż zielonej linii, którą widać na zdjęciu powyżej. Formujemy kwiat, jeden prostokąt będzie dolnym rzędem płatków, a drugi będzie górnym. Gdy odpowiednio uda nam się go uformować, zszywamy po środku tkaninę ręcznie, aby kwiatek się nie rozleciał, a potem przyszywamy go do kaktusa.
Teraz gotowy kaktus należy przyszyć do doniczki ręcznie. Jest to najtrudniejsza część projektu. Skomplikowany kształt nie ułatwia pracy, ale efekt jest tego wart!;-)
Ja domalowałam mu jeszcze igły farbami do tkanin, ale nie jest to niezbędne, bo i bez nich wygląda czadowo! :-)
GOTOWE!





środa, 30 sierpnia 2017





Cześć to znowu ja! Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że jestem niepoprawną psiarą, dlatego kiedy zobaczyłam tkaninę w malutkie kupy nie mogłam się oprzeć przed uszyciem z niej czegoś. Tak powstał pomysł na mini psią kolekcję :)








Drogi psiarzu / psiaro, czy kiedyś w Twoich rozważaniach pojawił się pomysł spersonalizowanej obroży dla Twojego pupila? Nic prostszego! Obroże możemy zrobić na 2 sposoby. Zawsze jest nam potrzebna taśma nośna jako podstawa.

W pierwszej wersji obszywamy taśmę polarem i bawełną z odpowiadającym nam wzorem. Ja zdecydowałam się na mini łapki.


W wersji drugiej wystarczy taśma nośna i kolorowa tasiemka. Efekt jest równie oszałamiający!

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się jak wykonać taką obróżkę to zapraszam do naszych dziewczyn z Craftujemy na WARSZTATY! Dobra zabawa i cudowna obroża gwarantowane :)

Wracając do mojej mini kolekcji powstał prototyp saszetki na smakołyki. Po głębszym namyśle przy kolejnym projekcie trochę zmienię jej kształt, ale pierwsze koty za płoty. Od tej pory śmierdzące kieszenie (bo przecież im bardziej cuchnące smaczki tym lepiej :) ) od psich przysmaków już mi nie straszne! Taka saszetka jest bardzo przydatna podczas szkolenia, kiedy smakołyki należy nosić cały czas przy sobie podczas spacerów.



Na sam koniec zostawiłam absolutny hit, czyli pokrowiec na woreczki. Od kilku lat jak mam Lukę to ciągle męczyłam się z woreczkami poupychanymi w kieszeniach. Tak, tak wiem, że w sklepach zoologicznych można kupić specjalne plastikowe zaczepki do smyczy. Jednak każda taka zaczepka wydawała mi się brzydka i denerwowało mnie, że coś mi dynda koło rączki. Tworząc pokrowiec myślałam o tym, żeby można go było przyczepić do spodni, kluczy, torebki czy czegokolwiek innego. Stąd taki podłużny i wąski kształt. Szczerze mówiąc jestem nim zachwycona, kieszenie mam puste i zapas woreczków zawsze przy sobie :)




Korzystając z uzyskanego tu zainteresowania chcielibyśmy Wam wraz z Amigo przypomnieć, że należy sprzątać po swoich pupilach! W tym celu poniżej prezentuję krótki kolarz edukacyjny :)


Oczywiście nie zapomnieliśmy również o naszych miauczących przyjaciołach. Mój współlokator kot Krysia otrzymał swoje własne designerskie posłanko. Czy ktoś oprócz mnie łudzi się, że dzięki temu przestanie kraść posłanko psu?


Na koniec wielkie podziękowania dla naszej gwiazdy Amigo! Była to jego pierwsza sesja, należą mu się brawa i tona smaczków za wytrwałość!