wtorek, 27 lutego 2018

Najprostsza na świecie bluzo-sukienka






Cześć i czołem! Czy ktoś tutaj chciałby uszyć swój pierwszy ciuch, ale obawia się, że nie podoła? Dobrze, że macie mnie hihi :) Zaraz przedstawię Wam przepis na najprostszą na świecie bluzo-sukienkę. Sądzę, że genialnie leży i na pewno każdy poradzi sobie z  jej uszyciem. To co? Do dzieła!





Czego potrzebujemy?
-Mata do krojenia
-Nóż krążkowy
-Nożyczki
-Liniał (ale w sumie to mi się nie przydał :D)
-Szpilki/klipsy
-Pisak do tkanin
-Nici
-Agrafki
-Materiaaaaaałki



1. Zaczynamy od znalezienia w szafie swojej ulubionej bluzy, która będzie naszym wzorem. Dresówkę składamy na pół - prawą stroną do siebie. Na tak złożonej dresówce rozkładamy bluzę. Ważne, żeby była ona rozłożona równo, bez zagnieceń. Następnie chwytamy pisak w dłoń i obrysowujemy dokładnie bluzę. Pod pachami delikatnie zaokrąglamy łuk, ponieważ bluza będzie składała się tylko z 2 kawałków. Rękawków nie będziemy doszywać osobno, a takie lekkie zaokrąglenie sprawi, że całość będzie się lepiej układać.





2. Wszystko dość gęsto spinamy szpilkami i docinamy materiał około 2cm od linii.





3. Zszywamy te dwa kawałki materiału wzdłuż linii. Pamiętajcie, żeby nie zszywać otworów na ręce, otworu na głowę i dołu bluzy. Wiem, że pewnie wydaje się Wam to oczywiste, ale ja sama kilka razy w zamyśleniu pozszywałam takie otwory :) Dlatego ostrzegam!
Do szycia użyłam ściegu zaznaczonego na fioletowo. Moja domowa maszyna ma bardzo ograniczony wybór ściegów, ale chciałabym Wam pokazać, że wcale nie trzeba mieć owerloka, czy nawet ściegu owerlokowego, żeby uszyć sobie  fajny outfit :)




4. Docinamy nadmiar materiału jak najbliżej szwów.



5. Na koniec podkładamy dół sukienki. Ja wybrałam taki sam rodzaj szwu, jak do szycia reszty. Rękawki podwijamy na 2 razy i ręcznie je delikatnie zszywamy, żeby się nie odwijały.




6. I wasza pierwsza rzecz jest gotowa do noszenia!



Teraz mam nadzieję, że się zastanawiacie po co jej było tyle materiałów, skoro do uszycia użyła tylko dresówki? Przecież nie byłabym sobą, gdyby sukienka nie miała wyjątkowego charakteru. Prawda jest taka, że jest to prezent dla zakręconej kociary. Jesteście ciekawi jak nadać Waszemu ubraniu wyjątkowy charakter? Inspirację znajdziecie niedługo na blogu! Ja już się nie mogę doczekać, żeby zaprezentować Wam bluzę w pełnej okazałości! :)